Ja nie rozumiem samobójców, bo żeby żyć, trzeba mieć odwagę, a samobójcy to tchórze. Tchórze i narcystyczni egoiści, którzy myślą, że wszystko się kręci wokół nich. Jak można odebrać sobie najcenniejszy dar, jaki się ma? Jak można zrobić sobie to i zrobić to najbliższym ludziom? Ja po prostu tego nie rozumiem, ja nie chcę tego rozumieć. - Sala Samobójców.

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 24 marca 2013

7 .

     Zadręczamy się przeszłością i przyszłością nie patrząc na to, co dzieje się teraz, w teraźniejszości. Chcemy być lepsi za kilka dni, tygodni, miesięcy... nie teraz. Tak wiele planujemy, a tak mało udaję Nam się zrobić. Zastanówmy się przez chwile, co chcieliśmy zrobić ze swoim życiem dwa miesiące temu? Czy chcieliście zadbać o swoje ciało, oceny, duszę? Chcieliście może przestać kłamać, albo otworzyć się bardziej na ludzi, zatroszczyć się o kogoś, bądź powalczyć o czyjeś względy? A teraz na powrót wróćmy myślami do tego, co jest teraz. I jak, udało się? Niestety, ale w moim przypadku wciąż jest to samo i niczego nie udało mi się osiągnąć. Szukamy wymówek, że źle się czujemy, odczuwamy ból jakiekolwiek części ciała, albo że jest kiepska pogoda. Och, nie możemy zapomnieć o słowach "jutro także jest dzień". Wydaję mi się, że warto byłoby się kiedyś uprzeć i postawić na Swoim. Podnieść wysoko głowę mówiąc dumnie "Udało mi się!". Nie musimy być w czymś najlepszym, nie musimy być mistrzami. Najważniejsze, abyśmy postrzegali sami Siebie za mistrzów.